logotyp

Kim jesteś? – recenzja filmu Matthias i Maxime, reż. Xavier Dolan

Kim są tytułowi Matthias i Maxime? Kim jesteś Ty? Odpowiedź na pozornie najprostsze pytanie okazuje się trudniejsze niż myślimy. Ale czy musimy znać odpowiedź? Być może istotą ludzkiego życia jest poszukiwanie?

Trzydziestoletni (już!) Xavier Dolan powraca ze swoim świeżym obrazem. Tym razem kreśli portret trzydziestoletnich mężczyzn połączonych piękną przyjaźnią. Jesteśmy obserwatorami ich spotkań i słuchaczami ich rozmów. Reżyser fokusuje się na postaci Matthiasa – przywdziewającego krawat początkującego prawnika z perspektywą stabilizacji w karierze zawodowej oraz relacji małżeńskiej - oraz Maxime’a, wrażliwego mężczyzny, który postanawia opuścić Quebec i dotychczasowe życie, aby szukać swojej dalszej drogi w Australii. Przed jego wyjazdem grupa przyjaciół spędza beztroski czas nad jeziorem,
a wskutek przegranego zakładu Matthias i Maxime mają zagrać w sensualnej etiudzie filmowej. Zawarty w scenariuszu studenckiego filmu pocałunek prowokuje ożywienie uczuć pomiędzy bohaterami oraz pozwoli bohaterom na odkrywanie istoty swojej tożsamości.

Dolan rysuje portret psychologiczny mężczyzn na skraju dojrzałości i zwraca uwagę na to, że pozorna stabilizacja czy realizowanie mitu dorosłego życia nie oznacza tego, że jesteśmy w pełni świadomi tego, kim jesteśmy. Poznawanie siebie okazuje się trwać przez całe życie - nieustannie eksplorujemy i kształtujemy swoją tożsamość. Odkrywamy pokłady uczuć, z których nie zdawaliśmy sobie sprawy, swoją orientację seksualną oraz to, czego potrzebujemy i pożądamy. Szukamy samoakceptacji i znajdujemy swoje miejsce w społeczeństwie, grupie przyjaciół, związku. Staramy się zdefiniować lub redefiniujemy na swój sposób pojęcia seksualności, męskości, kobiecości, miłości. Te wymiary ludzkiej egzystencji i otchłanie psychiki obserwujemy na przykładzie historii Matta i Maxa.

Jako widzowie możemy nie tylko obserwować, ale uczestniczyć w spotkaniach grupy przyjaciół dzięki subtelnej narracji, niewymuszonym kadrom i prawdziwie żywym dialogom prowadzonym chociażby w kuchni. Dolan tworzy prawdziwie intymną atmosferę, wpuszcza nas do prywatnego świata bohaterów. Film traktuje o „kumpelstwie” i braterstwie oraz o tym, jak ważne są relacje międzyludzkie oparte na szczerości, trosce, otwartości. Dolan przypomina nam o wartości przyjaźni, która daje niezbędne człowiekowi poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. Filmowa historia ukazuje również, że relacje międzyludzkie są płynne i niemal niedefiniowalne. Przecież Matt i Max przyjaźnią się od dzieciństwa, jednak nieoczekiwanie ich relacja zmienia swój charakter, mimo że żaden z nich nie przewidziałby takiej sytuacji.

Obserwując zachowania Matta i Maxa zdajemy sobie również sprawę z tego, jak różne mogą być sposoby radzenia sobie z emocjami, których nie znamy, nie rozumiemy lub których się boimy. Matthias próbuje zdystansować się od pewnych uczuć, unika ich, czasem wypływają one z niego w agresywnej formie. Psychika okazuje się mieć wyjątkowe mechanizmy obronne i autorskie sposoby, aby ochronić przed nieznośnym cierpieniem czy uniknąć konfrontacji z tym, co dotychczas niepoznane.

Poznając historię bohaterów mamy okazję do obserwacji nie tylko relacji grupy przyjaciół czy Matthiasa i Maxime’a, ale również Maxa ze swoją uzależnioną od narkotyków matką. Jesteśmy świadkami sytuacji w ich domu, pośrednio wnioskujemy o wpływie relacji na życie Maxime’a, dla którego przestrzeń bezpieczeństwa stanowił krąg przyjaciół. Zastanawiamy się nad tym, z czym Max walczy w swojej głowie i metaforycznym znaczeniem znamienia, który przypomina spływającą po jego poliku krwawą łzę.

Ochrzczony tytułem „cudownego dziecka kina” Xavier Dolan podarowuje nam prezent – owinięte w pastelowy papier pudełko wypełnione mnóstwem emocji. Widz powoli rozpakowuje pakunek i czuje ciepło, nostalgię, radość, smutek, komfort, dyskomfort, tęsknotę za czymś co było i tym, co jeszcze nie minęło. Dolan podarowuje widzowi możliwość przeżycia wielu skrajnych emocji. Tę mieszankę opakowuje w subtelną narrację, naturalnie nieuporządkowaną i niedążącą do perfekcji. „Matthias i Maxime” to nie film idealny, ale jego „usterki” wydają się tak naturalne jak te, którymi jest naznaczone nasze codzienne życie. Dolan rozpieszcza nas metaforami, elipsami, charakterystyczną oprawą muzyczną, stonowanymi kolorami, a zarazem opowiada historię uniwersalną, która porusza pokłady empatii i wrażliwości w widzu. Poczujcie bicie serca w piersi podczas seansu i dajcie sobie przypomnieć, że – tak jak słyszymy w zwiastunie - „przed Tobą całe życie”. Pozwólcie sobie na przeżywanie i poszukiwanie wraz z Dolanem.

Klaudia Szwajcer

źródło zdjęcia: gutekfilm.pl

Studenckie Koło Naukowe Psychoterapii DIALOG
Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego
ul. Stawki 5/7, 00-183 Warszawa
logotyp