logotyp

Recenzje

Tekst wprowadzający do kategorii

SKN Psychoterapii "Dialog" ma przyjemność przedstawić książkę ,,Znikodem i zagadka lęku’’ autorstwa Artura Gębki. Poniższa recenzja powstała we współpracy z GWP Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne i jest dostępna na stronie wydawnictwa pod adresem https://www.gwp.pl/znikodem-i-zagadka-leku.html
Zapraszamy do lektury!

Obecnie jedną z najbardziej popularnych metod psychoterapii jest terapia akceptacji i zaangażowania (Acceptance and Commitment Therapy - ACT), należąca do tzw. trzeciej fali terapii behawioralnej. Terapeuci z tego nurtu opierają się na założeniu, iż wszyscy odczuwamy negatywne emocje i, co dość zaskakujące, nigdy nie zdołamy się ich wyzbyć. Zwolennicy ACT sądzą, że istnieje pewien przepis na osiągnięcie szczęścia i ulgi od psychicznego cierpienia: należy zaakceptować trudne emocje, zamiast od nich uciekać, a także nauczyć się żyć „tu i teraz” i patrzeć na swoje myśli z dystansu.

Terapia akceptacji i zaangażowania jest skuteczna zwłaszcza w leczeniu różnego rodzaju lęków, zwłaszcza takich, których nie potrafimy kontrolować i które nas ograniczają. Mamy tendencję do unikania wszelkich sytuacji, które wzbudzają w nas lęk, przez co wiele tracimy. Ponadto, tłumione emocje często się kumulują, co może doprowadzić do poważnego psychicznego kryzysu. Terapia ACT ma za zadanie uświadomić osobie żyjącej z lękiem, że ma ona prawo się bać; nie powinna jednak od tego lęku uciekać, ale nauczyć się od niego dystansować. Celem terapii jest zwiększenie u pacjenta tzw. elastyczności psychologicznej - zdolności do funkcjonowania „tu i teraz”, niezależnie od tego, co w danym momencie przeżywa.

Terapia akceptacji i zaangażowania może być także stosowana w przypadku leczenia lęku u dzieci. Problematyką tą, ze szczególnym uwzględnieniem fobii społecznej, zajął się Artur Gębka, psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, wykorzystujący techniki ACT w pracy z dziećmi i młodzieżą. By rozpowszechnić idee terapii ACT w leczeniu dziecięcego lęku, napisał opowiadanie pt.: „Znikodem i zagadka lęku”. Książka ta jest przeznaczona dla dzieci w wieku szkolnym, jednak zawiera też wskazówki dla ich rodziców. Pozycja składa się zarówno z historii chłopca, Nikodema, który cierpi na lęk społeczny, jak i ćwiczeń opartych na zasadach ACT, mających pomóc młodym czytelnikom oswoić się z lękiem.

Główny bohater książki, Nikodem, to chłopiec, w którego życiu jest mnóstwo lęku. Nie lubi chodzić do szkoły, bo boi się, że koledzy będą się z niego śmiać, obawia się, że zostanie wywołany do tablicy, nie chce też brać udziału w szkolnym przedstawieniu. Każda społeczna sytuacja, taka jak wyjście do sklepu, przeraża go - najbezpieczniej czuje się w swoim maleńkim pokoju, który nazywa „dziuplą”. W miarę narastającego lęku zamienia się w „Znikodema” - chłopca, który przez swój lęk staje się coraz mniej widoczny. Na każdym kroku towarzyszy mu tajemnicza postać, która wygląda podobnie jak on, i która pojawia się w stresujących dla niego sytuacjach - to jego Lęk.

Gębka w swojej książce stworzył bardzo ciekawą personifikację lęku. Lęk Nikodema wygląda prawie jak on sam - ubrany jest jedynie w ulubione ubrania chłopca, które przestał on nosić ze względu na krytykę rówieśników. Postać ta to „lęk towarzyski” - taki, który lubi huczne imprezy i tłumy; uwielbia gry zespołowe czy zgłaszanie się do odpowiedzi - jest więc uosobieniem wszystkiego, czego boi się Nikodem. Istnieją także inne Lęki - niektóre lubią pająki, inne zarazki; jeszcze inne wysokości. Początkowo chłopiec twierdzi, że obecność Lęku nie pozwala mu normalnie żyć, lecz ten tłumaczy, iż istnieje po to, by chronić chłopca przed niebezpieczeństwem. Im więcej czasu ze sobą spędzają, tym bardziej Nikodem oswaja się ze swoim lękiem. Uczy się, że gdy zaakceptuje obecność swojego „cienia”, zamiast próbować z nim walczyć, poczuje się lepiej. Nikodem dowiaduje się też, że powinien starać się zdystansować od myśli innych ludzi o nim samym, gdyż nie ma na nie żadnego wpływu. W końcu chłopiec zaczyna rozumieć, że nie sam lęk jest problemem, ale sposób, w jaki na niego reaguje. Wszystko to przynosi pozytywne skutki - dzięki temu, że Nikodem zaakceptował swoje emocje, z czasem Lęk zaczął odwiedzać go coraz rzadziej.

Ciekawe jest też to, że swoje „cienie”, czyli Lęki, mają także dorośli. Lęk mamy Nikodema ma pofarbowane włosy i mocno pomalowane usta - przypomina jej o tym, kiedy była wyśmiewana za odważny wygląd. Lęk taty chłopca jest z kolei dużo mniej spięty, lubi zabawę i głośny śmiech - taki był ojciec Nikodema, zanim został za to skrytykowany. Rodzice Nikodema nie akceptują swoich przykrych emocji - Lęk matki został przez nią dawno zapomniany, natomiast Lęk ojca stale się ukrywa. Jednak gdy Nikodem przedstawia rodzicom swój Lęk, także oni zaczynają coraz lepiej poznawać swoje, dzięki czemu cała rodzina jest szczęśliwsza.

Nawet jeśli historia przedstawiona w książce „Znikodem i zagadka lęku” może być odebrana jako lekko naiwna, a dialogi jako niezbyt naturalne, nadal dobrze spełnia ona swoją terapeutyczną funkcję. Cenna jest zwłaszcza część przeznaczona dla rodziców, w której są oni zachęcani między innymi do wytłumaczenia dziecku, że lęk jest czymś naturalnym i odczuwają go także dorośli. Książka zawiera też sporo ćwiczeń mających oswoić młodego czytelnika z lękiem. Dzieci są zachęcane przykładowo do wymieniania sytuacji, w których lęk może okazać się przydatny, a także do nadania swojemu lękowi imienia i narysowania go.

„Znikodem i zagadka lęku” Artura Gębki to książka z pewnością wartościowa. Nie da się ukryć, że przeczytanie dziecku opowiadania o oswajaniu się z lękiem nie zastąpi psychoterapii, ale może być jej dobrym uzupełnieniem.

Dominika Lis 

SKN Psychoterapii ,,Dialog’’ na przyjemność przedstawić recenzję książki ,,Psychoanaliza w cieniu wojny i Zagłady’’ pod redakcją Ewy Kobylińskiej-Dehe
 wydanej przez Wydawnictwo Universitas. Zapraszamy do lektury!

,,Jak historycy mogą reprezentować załamanie sensu, pustkę i ogrom cierpienia, skoro nauki historyczne nie dysponują teorią cierpienia?” - pyta Kobylińska-Dehe we wstępie do ,,Psychoanalizy w cieniu wojny i Zagłady”. Pokazuje tym samym, jak redukcjonistyczna może być postawa wobec doświadczenia totalnego, jeśli okroi się je z perspektywy ,,liczby najbardziej pojedynczej” (Herbert, 1957). Jednak metodologia historyczna jest konieczna do rozrachunku z przeszłością. Z tego względu autorzy ,,Psychoanalizy w cieniu wojny i Zagłady” podejmują próbę odzwierciedlenia Holocaustu w sposób wielogłosowy. Tom ten jest zbiorem prac badawczych grupy autorów i autorek reprezentujących gałęzie nauki obejmujące historię, psychiatrię, psychoanalizę czy wreszcie filozofię. Ta wielość perspektyw dokładnie ilustruje jeden z głównych problemów stawianych na kartach tomu - jak mówiono i jak mówić o Holocauście?

To pytanie zdaje się wybrzmiewać w każdym z wątków tematycznych poruszanych na łamach ,,Psychoanalizy w cieniu wojny i Zagłady”. Jednym z nich jest próba rekonstrukcji życiorysów psychoanalityków i psychoanalityczek, których losy splotły się w najtragiczniejszym momencie dziejowym z Polską. Na podstawie cudem uratowanych skrawków biografii postaci takich Salomea Kempner, Roman Markuszewicz czy Alberta Szalita czytelnik może zanurzyć się w epokę absurdu nacjonalizmu, rozpaczliwego poszukiwania krewnych i znajomych w Szwajcarii czy Izraelu, dylematów ,,zostać czy wyjechać?” oraz ostatecznie ,,krycia się w szafie” - w połowie dwudziestego wieku, w środku Europy (Krall, 2008). Ta część tomu pokazuje osamotnienie psychoanalityków i psychoanalityczek pochodzenia żydowskiego - nawet w kręgu najbardziej wówczas oświeconych ludzi, lekarzy, terapeutów zrzeszonych w towarzystwach, z których gdy ,,było trzeba” wykreślali nazwiska żydowskich kolegów.

Znaczną część tomu poświęcono problematyce traumy - specyfice pokolenia ocalałych z Zagłady oraz tzw. ,,drugiego pokolenia”, czyli ich dzieci. Totalność tej traumy Kobylińska-Dehe określiła następująco ,,cień wojny jest taki, że nie znika nawet na równiku w samo południe”. Martwi psychicznie ludzie wychowywali dzieci, dla których Zagłada była całym życiem, choć nigdy bezpośrednio jej nie doświadczyły. Dzieci, które nie mogły mieć zmartwień, gdyż każde zmartwienie przy Auschwitz wydawało się niczym. Dzieci, które nie mogły być złe na okaleczonych rodziców, gdyż stanąć w kontrze do nich, to jakby stać się Hitlerem.

W książce znaleźć można także informacje o powojennej psychiatrii i psychoanalizie, które stanęły w obliczu jednostki chorobowej, na którą nie było dotychczas protokołów. Jak pomóc osobom naznaczonym śmiercią, jeśli samemu jest się nią naznaczonym? Autorzy przedstawiają badania osób ocalałych z Oświęcimia prowadzone przez Antoniego Kępińskiego i grupę krakowską a także psychoanalizę prowadzoną na zachód od Polski. Ta ostatnia musiała przejść gruntowną transformację swoich podstaw teoretycznych, pozwalając dopiero po kilkudziesięciu latach od zakończenia wojny w Europie na uznanie zdarzenia traumatycznego za wystarczający czynnik etiologiczny zaburzeń psychicznych.

Mówienie o Holocauście oznacza zamykanie go w pojęciach, co każdorazowo wiąże się z pomniejszaniem jego tragizmu. Jednak ,,człowiek nie potrafi przeżyć życia, nie nadając mu wyrazu” (Kobylińska-Dehe, 2020). Autorzy tomu zwracają uwagę, że aby mówić o Holocauście uczciwie, należy przyjąć perspektywę wieloznaczności, która nie broni teorii za wszelką cenę oraz nie kanalizuje różnych doświadczeń do jednego słusznego wzorca, jak czyni to polityka historyczna. Narracjom leżących u podstaw polskiej polityki historycznej autorzy poświęcają kilka rozdziałów książki.

,,Psychoanalizę w cieniu wojny i Zagłady” uważam za cenną pozycję, która w wielogłosowy i pogłębiony sposób ukazuje, jaką siłę rażenia miał (ma?) faszyzm. Spotykają się w niej perspektywy wielu dyscyplin naukowych, które tworzą holistyczny obraz Zagłady, pozostawiając czytelnika z odpowiedziami na wiele fundamentalnych pytań, ale i z jeszcze większą ilością dylematów. Ważny jest dla mnie fakt, że autorzy poszczególnych rozdziałów nie przedstawili historii w sposób rozszczepiony do czerni i bieli, lecz starali się cieniować to, co pomiędzy.

Podejmowanie problematyki Holocaustu zarówno w dyskursie naukowym, jak i poza nim, nigdy nie jest proste i często wiąże się z oporem przed wiedzą ,,jak do tego doszło?”. Odkrycie przyczyn oznacza przyznanie, że podobna historia może wydarzyć się gdziekolwiek, w jakimkolwiek społeczeństwie, a to budzi strach nie do pomieszczenia. Może on skutkować ambiwalentnymi postawami - z jednej strony emocjonalną anestezją, z drugiej - nieskończonym płaczem z żalu nad pokoleniami okaleczonymi każdą możliwą stratą. ,,Nie można myśleć o życiu, gdy zaprzecza się śmierci”, pisze Kobylińska-Dehe. Jednak w innym miejscu czytelnik spotyka się ze słowami ocalałego: ,,twoja śmierć nie przywróci nam życia”. Zadaniem ludzi XXI wieku jest odnaleźć swoje miejsce w przestrzeni wyznaczonej przez te dwa przesłania.

Natalia Dudek

SKN Psychoterapii Dialog ma przyjemność przedstawić książkę ,,Ciało pamięta. Rewolucja w terapii traumy. Tom 2’’ autorstwa Babette Rothschild. Jest to kontynuacja książki ,,Ciało pamięta. Psychofizjologia traumy i osób po urazie psychicznym’’. Poniższa recenzja powstała we współpracy z 

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego i jest dostępna na stronie wydawnictwa pod adresem https://wuj.pl/ksiazka/cialo-pamieta-tom-2
Zapraszamy do lektury!

Książka została podzielona na dwie części. Pierwsza z nich wprowadza czytelnika w teorię, a druga mówi o zastosowaniu jej w praktyce. Autorka już na początku książki podkreśla, że najważniejsze w terapii traumy jest przywracanie klientowi poczucia kontroli nad ciałem, umysłem, procesem terapeutycznym i życiem oraz naprowadza, jak to zrobić.

Większość rozdziałów wzbogacona jest opisami studiów przypadków, co ułatwia czytelnikowi odniesienie teorii do konkretnych sytuacji czy problemów. Co ciekawe, autorka podaje w wątpliwość twierdzenie, że klienci cierpiący z powodu zespołu stresu pourazowego powinni wracać do ciężkich wspomnień. Moim zdaniem, bardzo interesujący jest rozdział o regulacji autonomicznego układu nerwowego, ponieważ klienci z doświadczeniem traumy mogą z łatwością ulec pobudzeniu i niejako wymknąć się terapeucie spod kontroli. Informacje na temat AUN są bardzo przejrzyście pokazane, np. za pomocą tabeli. Dodatkowo, autorka stosuje nieoczywiste metafory i porównania, które sprawiają, że poruszane przez nią ćwiczenia czy metody zapadają w pamięć.

Zalecane jest, żeby najwięcej uwagi zostało poświęcone części praktycznej. Autorka pokazuje w niej, jak szukać zasobów i jak sprawić, żeby nawet czynności dnia codziennego nimi były. Pokazuje również, że normalizacja jest ważnym procesem. Pojawia się między innym zasada dobrych wspomnień jako skutecznego antidotum na traumatyczne wspomnienie czy informacja o ważnym aspekcie, jakim jest odpowiednie tempo terapii.

Na końcu książki pojawia się bardzo istotny załącznik dotyczący przestróg dla terapeuty traumy i unikania popularnych zagrożeń. Co więcej, dołączona jest karta informacyjna o autonomicznym układzie nerwowym. Nakierowuje ona, na co zwracać uwagę u klienta.

Warto wspomnieć, że autorka część swojej wiedzy zdobyła empirycznie, superwizując czy podczas prowadzenia terapii swoich klientów, sprawdzając w gabinecie, jakie metody świetnie sprawdzają się u osób z doświadczeniem traumy, a jakich stosować się nie powinno.

Podsumowując, pozycja świetnie sprawdzi się dla specjalistów, którzy chcieliby pomóc swojemu klientowi w kwestii uporczywych flashbacków, a także zrozumieć funkcjonowanie autonomicznego układu nerwowego. Pozycja ta różni się od innych tym, że uczy jak odnaleźć, a następnie wykorzystać zasoby w objawach klinicznych. Dodatkowo zawiera innowacyjny pomysł, by włączyć do terapii traumy relaksację, mindfulness, a także jogę.

Magdalena Michałowska

SKN „Dialog” ma przyjemność przedstawić recenzję poradnika „Co robić, gdy brakuje ci odwagi”. Poniższa recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwo Levyz. Książka jest dostępna na stronie wydawnictwa - https://levyz.pl/.../co-robic-gdy-brakuje-ci-odwagi.../
Zapraszamy do lektury!

Autorką książki jest Jennifer Shannon - licencjonowana psychoterapeutka CBT (psychoterapii poznawczo-behawioralnej) oraz ACT (terapii akceptacji i zaangażowania), od 1985 roku specjalizująca się w leczeniu zaburzeń lękowych - w szczególności lęku społecznego zarówno u dorosłych, dzieci, jak i młodzieży. Prezentowany, kultowy już, poradnik skierowany jest przede wszystkim do ostatniej ze wspomnianych grup. Bazując na założeniach wyżej wymienionych metod i swoim wieloletnim doświadczeniu terapeutycznym autorka pokazuje nieśmiałym i zmagającym się z fobią społeczną nastolatkom, jak mogą podjąć realne kroki prowadzące do poradzenia sobie z tym problemem.

Książka podzielona jest na rozdziały, w których autorka omawia kolejno poszczególne aspekty powiązane z lękiem społecznym, korzystając z konkretnych przykładów i licznych, zaczerpniętych z życia codziennego historyjek. Dotyczą one wielu różnego typu sytuacji społecznych, w których czytelnicy na pewno nie raz się znaleźli. Dzięki temu, że bohaterowie tych historii to “zwykli nastolatkowie” (m.in. Elisha, Alex, Bella i Chris), czytelnik może poczuć, że nie jest sam i również inni zmagają się z podobnymi trudnościami, a także może na przykładzie prześledzić jak krok po kroku radzić sobie w tego typu sytuacjach.

W początkowych rozdziałach autorka koncentruje się na zaznajomieniu czytelnika z jego własnymi obawami i fobiami, nazywając i etykietując je, a także pokazując, co traci i co mógłby zyskać, gdyby udało mu się je pokonać. Ponadto omawia możliwe przyczyny lęku, takie jak predyspozycje genetyczne, modelowanie behawioralne i przygnębiające doświadczenia. Zwraca także uwagę na adaptacyjne znaczenie tej emocji.

Następne rozdziały ukazują zniekształcenia poznawcze, takie jak np. efekt reflektora, perfekcjonizm społeczny czy myślenie katastroficzne. Ta część ilustruje, jak w konkretnych sytuacjach zniekształcenia poznawcze prowadzą do lęku społecznego i w konsekwencji do unikania działania, które mogłoby przybliżyć czytelnika do zamierzonego celu. Ponadto omawiając funkcjonowanie schematu “myśli-emocje-zachowania” autorka na konkretnych przykładach ilustruje czytelnikowi związek między poszczególnymi elementami tego łańcucha, a następnie pokazuje, jak korzystając z tej wiedzy i przekształcając swoje szkodliwe myśli czytelnik może realnie wpłynąć na swoje uczucia i w konsekwencji zachowanie, zmieniając je na korzystniejsze i zgodne z wartościami czytelnika. Podkreśla również rolę zdobywania doświadczeń i działania, bez których osiągnięcie realnej zmiany jest właściwie niemożliwe (czyli wspinanie się po tzw. drabinie doświadczeń - zaczynając od najniższych szczebli i potem stopniowo przeskakując na wyższe).

Ważnym uzupełnieniem książki są ilustracje wykonane przez męża autorki, a także liczne praktyczne zadania umożliwiające większe zaangażowanie czytelnika w lekturę i przełożenie podawanych przez autorkę przykładów i informacji na jego własny przypadek.

Poradnik ten niewątpliwie warty jest polecenia wszystkim nieśmiałym nastolatkom i ich rodzicom, a także profesjonalnym terapeutom i wszystkim zainteresowanym terapią CBT i ACT.

Małgorzata Kopycka

SKN „Dialog” ma przyjemność przedstawić recenzję książki „Co robić, gdy się martwisz” napisanej przez dr Dawn Huebner. Poniższa recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Levyz.

Książka jest dostępna na stronie wydawnictwa - https://levyz.pl/.../co-robic-gdy-sie-martwisz.../.... Zapraszamy do lektury!

Każdy z nas zmaga się czasem w życiu z lękiem czy różnego rodzaju zmartwieniami. Często w takich momentach marzymy, aby cofnąć się do dzieciństwa, które może nam się kojarzyć z okresem zabawy i niczym niezmąconej, wolnej od niepokojów beztroski. W rzeczywistości również i dzieci mają swoje lęki i to czasem, w skrajnych przypadkach, nawet tak silne, że mogą napawać je paraliżującym strachem i uniemożliwiać normalne funkcjonowanie oraz prawidłowy rozwój.

Rodzice i inne osoby z otoczenia (nauczyciele, opiekunowie) często jednak nie wiedzą jak sobie radzić z dziecięcymi zmartwieniami, tym bardziej że skuteczne w przypadku dorosłych, logiczne metody w odniesieniu do dzieci często po prostu nie działają. Z pomocą przychodzi dr Dawn Huebner - psycholog kliniczna, psychoterapeutka, mama oraz autorka wielu polecanych przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne poradników dla dzieci, których sprzedaż sięgnęła milionów egzemplarzy.

W swoim poradniku "Co robić, gdy się martwisz?” przedstawia ona proste i zrozumiałe dla dziecka sposoby radzenia sobie ze zmartwieniami. Metody te zaczerpnięte są z nurtu behawioralno-poznawczego, w którym pracuje autorka i u podstaw którego leży założenie, że poprzez zmianę wyuczonego, błędnego i krzywdzącego dla pacjenta (klienta) sposobu myślenia można uzyskać zmianę nastroju i zachowania. Zgodnie z tą tezą w pierwszych rozdziałach poradnika dr Huebner kładzie nacisk na oswojenie dziecka z jego lękami i zmianę jego sposobu myślenia o nich. W przystępny sposób tłumaczy czytelnikowi, czym właściwie są, skąd się biorą i jak bardzo są uciążliwe w codziennym życiu jego zmartwienia, a także podkreśla, że to od niego zależy, czy będzie je „pielęgnować” czy też postanowi się ich pozbyć. Podaje również mnóstwo zaczerpniętych z życia przykładów, które mają uświadomić dziecku, jak bardzo jego lęki mogą być dla niego uciążliwe każdego dnia, zabierając mu radość z codziennych doświadczeń oraz uniemożliwiając mu nawiązywanie nowych przyjaźni, czy rozwijanie swoich zainteresowań. W ten sposób pokazuje dziecku, że bez zmartwień żyłoby mu się lepiej i podkreśla, że uwolnienie się od nich, choć może nie być proste, to jest jak najbardziej możliwe.

Autorka podkreśla również, jak ważne jest, aby dziecko postrzegało lęk nie jako jakąś swoją wadę czy niedoskonałość, lecz jako odrębną od siebie postać, coś zewnętrznego i niechcianego - “dręczyciela”, którego można pozbyć się ze swojego życia. I właśnie temu procesowi poświęcona jest dalsza część książki, w której autorka przedstawia konkretne sposoby radzenia sobie z obawami. Podaje ona szereg prostych, przystępnych i obrazowych wskazówek obejmujących chociażby korzystanie z logicznego myślenia, poświęcanie mniej czasu na martwienie się (w czym może pomóc pomysłowa “skrzynka ze zmartwieniami”) oraz aktywne spieranie się z “dręczycielami”. Ponadto uprzedza i etykietuje możliwe emocje oraz zmartwienia dziecka, a także przewiduje jego przyszłe możliwe reakcje, wyzwania oraz potencjalne problemy, które mogą je spotkać podczas walki ze swoim strachem. Wyjaśnia, że to po prostu element procesu niezbędny do osiągnięcia celu, jakim jest pozbycie się lęku.

Dodatkowym atutem książki są wykonane przez Bonnie Matthews ilustracje oraz liczne ćwiczenia i zadania do wykonania. Umożliwiają one (a nawet niejako wymuszają) większe zaangażowanie dziecka zarówno w lekturę książki, jak i w sam proces walczenia z jego zmartwieniami.

Podsumowując, poradnik jest niewątpliwie niezwykle ciekawym i praktycznym narzędziem do pracy z dzieckiem i do wykorzystania zarówno przez rodziców, nauczycieli, jak i zawodowych terapeutów. Jego lektura jest jednak warta polecenia właściwie każdemu. Przedstawione w książce rady mogą być cenne np. dla nieco starszych “lękliwych” osób, a także dla tych, którzy są po prostu zainteresowani różnymi nurtami psychoterapii, w szczególności nurtem behawioralno-poznawczym. Rady podane przez autorkę wynikają bezpośrednio z zasad tego nurtu, w przystępny sposób można więc zapoznać się z jego założeniami i prześledzić ich wykorzystanie w praktyce.

Gosia Kopycka

 

Studenckie Koło Naukowe Psychoterapii DIALOG
Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego
ul. Stawki 5/7, 00-183 Warszawa
logotyp