logotyp
Zaburzenia lękowe są jednym z najczęstszych problemów, z jakimi przychodzą do psychologa młodzi pacjenci. Szacuje się, że dotykają one od 6,5% do nawet 22% populacji ogólnej. Autorki artykułu, Agnieszka Lelek i Magdalena Adamczyk-Banach, podkreślają, że wczesna i regularna terapia pozwala zredukować ryzyko zarówno pogłębienia stanów lękowych, jak i pojawienia się innych zaburzeń, które mogą rzutować kolejne lata życia pacjenta (np. depresji czy uzależnień).
Na przestrzeni lat powstało wiele koncepcji tłumaczących genezę zaburzeń lękowych u dzieci. Najpopularniejszą z nich jest model poznawczy. Polega on na tworzeniu przez doświadczającą silnego lęku jednostkę zniekształconych schematów poznawczych, które prowadzą z kolei do postrzegania sytuacji jako zagrożenia. Autorki przywołują również teorie przywiązania Bowlby’ego i Ainsworth, która przyczyn lęku upatruje w trudnościach w relacji rodzic – dziecko (np. braku zaufania, dostępności czy nieadekwatnych reakcjach opiekuna). Należy wspomnieć również o koncepcji systemowej, według której lęk bierze się przede wszystkim z istnienia pewnych dysfunkcji w systemie rodzinnym. W związku z tym założeniem, relacje w rodzinie pacjenta nie mogą być pomijane podczas terapii.
W artykule wskazano nurt poznawczo-behawioralny jako jedną z najpopularniejszych i najbardziej skutecznych form terapii zaburzeń lękowych u dzieci i młodzieży. Podkreślono jednak fakt, iż pominięcie rodziców dziecka w procesie terapeutycznym negatywnie wpływa na jego efekty. Lelek i Adamczyk-Banach argumentują, że aktywne uczestnictwo rodziców w terapii dziecka pozwala nie tylko na zbudowanie zaufania i owocnej współpracy obydwu stron, ale także umożliwia spojrzenie na trudności pacjenta z różnych perspektyw i w wielorakich kontekstach. Terapeuta ma również szansę pracować z rodzicami nad ich postawą wobec zachowań lękowych dziecka, tak by nie były one nieświadomie wzmacniane. Co więcej, zauważono, że rodzice uczestniczący w terapii swojego dziecka, częściej zachęcają je do wykonywania zadań poleconych przez terapeutę oraz przyjmowania odpowiednich postaw w sytuacjach budzących lęk.
Autorki przedstawiają w swoim artykule szereg badań i programów psychoedukacyjnych prowadzonych na przestrzeni ostatnich 30 lat, których celem było włączenie rodziców w proces terapeutyczny dziecka. Są to między innymi: programy Family Anxiety Managment (FAM), FRIENDS, „Building Confidence”, SPACE, czy funkcjonalna terapia behawioralna.
Niestety nadal brakuje badań (szczególnie polskich), które sprawdzałyby skuteczność terapii systemowej zaburzeń lękowych u dzieci i młodzieży. Niepokój budzi również brak dostępu do terapii rodzinnej w publicznej służbie zdrowia.
Lelek, A., Adamczyk-Banach, M. (2020). Udział rodziców w terapii zaburzeń lękowych u dzieci i młodzieży. Psychoterapia 4 (195), 9–22
DOI: 10.12740/PT/130638

W czasie globalnej pandemii zadowolenie ze związku może być wystawione na próbę. W niniejszym poście przyjrzymy się temu, jak różne dodatkowe stresory mogą wpływać na pary i ich radzenie sobie w relacji. Słaba sytuacja ekonomiczna, utrata pracy, bądź stres z nią związany może otwierać więcej możliwości konfliktu ograniczając możliwości działań, które mogą sprzyjać wzrostowi i zażyłości w związku. W kontekście obecnej pandemii ten dodatkowy stres może osłabiać zdolność do interakcji z partnerem/partnerką w konstruktywny sposób, potencjalnie obniżając jakość relacji. Kolejnym czynnikiem jest rasa i przynależenie do mniejszości etnicznych. Przykładowo Hiszpanie, Latynosi, Amerykanie, czy też rdzenni mieszkańcy Alaski są bardziej narażeni na zarażenie się COVID-19 i cięższe przechodzenie choroby. W rezultacie pary z tych grup mogą doświadczać silniejszego stresu związanego z COVID-19, co jeszcze bardziej obciąża ich związek. Analizując model rodziny, okazuje się, że to rodzice , w porównaniu z osobami nieposiadającymi dzieci, zgłaszają, że czują się znacznie bardziej zestresowani w wyniku obecnego kryzysu. Dodatkowymi czynnikami ryzyka są również: młody wiek rodziców i dzieci, niskie dochody, czy posiadanie dzieci przed zawarciem małżeństwa. Dzielenie obowiązków związanych z gospodarstwem domowym i opieką nad dziećmi może powodować dodatkowy stres, biorąc pod uwagę, że rozdzielanie obowiązków wiąże się z konfliktem nawet w zwykłych okolicznościach. Jeśli chodzi o wiek, patrząc na ryzyko zarażenia się COVID-19 i związane z tym ewentualne powikłania, czy śmiertelność, wydawałoby się jasne, że pary w starszym wieku będą bardziej narażone na długofalowy stres i zmniejszenie satysfakcji ze związku. Jednak, jak pokazują badania, jakość relacji jest zwykle wyższa właśnie wśród starszych par w porównaniu z parami w średnim wieku. Starsze pary charakteryzują się bowiem bardziej przychylnym postrzeganiem swoich partnerów i wykazują bardziej pozytywne emocje podczas omawiania problemów, co może pomóc im przetrwać trudny okres pandemii.

Bibliografia:

Pietromonaco, P.R., & Overall, N.C.(2020). Applying relationship science to evaluate how the COVID-19 pandemic may impact couples’ relationships. American Psychologist. Dostęp online: http://dx.doi.org/10.1037/amp0000714

Humor może pojawić się na terapii niespodziewanie – ale może także stanowić jej zaplanowany, zorganizowany element. Podstawowe rodzaje wykorzystywania śmiechu w psychoterapii to Joga Śmiechu – ćwiczenie oddechowe i ćwiczenia przepony, śmiech na żądanie – a także śmiechoterapia czy humoroterapia. Ten drugi rodzaj terapii oparty jest na śmiechu jako reakcji na rozśmieszające zadania podczas warsztatów. Docenia się w niej przede wszystkim możliwość interakcji między pacjentami, pojawiające się możliwości do prowadzenia żartu dalej, a więc kreatywnej i pozytywnej twórczości, a także związane ze śmiechem aspekty kognitywne i emocjonalne.
Śmiechoterapia pozwala dotrzeć do doświadczeń i emocji, które byłyby niemożliwe do uzyskania w inny sposób. Omija problem nadmiernej interpretacji i tworzy możliwości psychoterapii dla osób, które nie mogą otrzymać takiej pomocy podczas klasycznej psychoanalizy jako metody leczenia. Z tego powodu humoroterapia może okazać się szczególnie skuteczna wśród pacjentów z nerwicami lub zaburzeniami osobowości borderline.
Humoroterapia to dopiero rodzący się obszar badań. Jej możliwości stanowią jednak obiecujący początek. Humor i śmiech w psychoterapii nie tylko pozwalają spojrzeć z innej perspektywy na życiowe doświadczenia, czy mogą stanowić nieobciążający emocjonalnie sposób komunikowania i konfontacji; mogą też zmienić zachowania, procesy poznawcze, emocje, a nawet fizjologię pacjentów; wreszcie wzmacniają więź między pacjentem a terapeutą, co prowadzi do zwiększenia poczucia satysfakcji z terapii i podwyższenia prawdopodobieństwa, z jakim pacjent będzie stosował się do rad psychoterapeuty. Ponadto wprowadzenie humoru do terapii może dostarczyć sposobu radzenia sobie ze stresem i wzbogadzić społeczny repertuar pacjenta. Pacjent ma też podczas takiej terapii okazję do zakwestionowania swoich zachowań destruktywnych, dostrzeżenia absurdalności własnych przekonań i reewaluacji swoich racji.
Przy wyczuciu optymalnego do tego momentu, wprowadznie humoru jako elementu terapii może okazać się jej efektywnym wzbogaceniem, nie tylko pod kątem docierania do niedostępnych w inny sposób wspomnień czy emocji, a także swego rodzaju treningu w radzeniu sobie z nimi i w relacjach międzyludzkich, ale również jako element podnoszący poziom terapii w całości.
O yodze śmiechu więcej można dowiedzieć się na stronie laughteryoga.org
Źródło: http://www.psychoterapiaptp.pl/uploads/PT_2_2017/65Kmita_Psychoterapia_2_2017.pdf?fbclid=IwAR3lSx5aem8yqbqlLKWG2dl4_6_-C_L5GQW4OpGzY2_H0wYlHBCRFWvNdkU

Samotność przez wiele dekad przypisywana była osobom starszym, jednak jak można zauważyć na podstawie różnych badań, te statystyki uległy zmianom. Jak przedstawia autorka artykułu, samotność dotyczy coraz częściej osób młodych między 16 a 24 rokiem życia. Samotność wynikać może w dużej mierze ze stresu, który u młodych dorosłych powstawać może przez wiele czynników. Młody człowiek, stoi przed szeregiem zmian i koniecznością adaptacji do zaistniałych sytuacji. Dla wielu studentów taką sytuacją może być oddalenie się od rodziny, dostosowanie się do nowego otoczenia, zmiana formy nauczania lub podjęcie odpowiedzialności za swój wolny czas, uczenie się i finanse. Co więcej, Joanna Wrótniak podkreśla, że jednym z głównych powodów występowania samotności u młodych dorosłych jest nacisk na sukces, znalezienie pracy, która daje satysfakcję i dobre zarobki. W efekcie budzi to lęk studentów i niepokój o przyszłość.
Jedną z metod scharakteryzowania samotności jest podzielenie jej na trzy fazy, dzięki którym możliwe jest zdiagnozowanie sytuacji:

Pierwsza faza: samotność chwilowa, przemijająca – poczucie samotności trwa krótko i jest reakcją na zmianę zachodzącą w życiu, na okoliczności zewnętrzne, które mogą spowodować utratę kontaktu z bliskimi ludźmi
Druga faza: stopniowe odsuwanie się – związane z utratą zaufania do samego siebie i do innych, ze zmianą sposobu wyrażania się i zachowania.
Trzecia faza: samotność chroniczna – wiąże się z zatraceniem predyspozycji do nawiązywania i podtrzymywania kontaktów, do wyrażania i przyjmowania uznania, do komunikowania się oraz z samowyobcowaniem, apatią i sceptycyzmem.

Autorka przedstawia również, że samotność może być przedstawiona w ujęciu negatywnym lub pozytywnym. O samotności negatywnej, mówimy gdy towarzyszą jej przykre doznania np. smutek, niepokój, żal oraz agresja. Natomiast samotność pozytywna występuje, gdy odczuwamy radość z bycia samemu, wynikającą z poczucia wewnętrznego ukojenia.
Autorka tekstu przedstawia również swoje własne badania przeprowadzone na młodzieży akademickiej. ,, Analiza uzyskanych wyników ujawniła, że problem samotności dotyka młodzież akademicką, prawie 60% badanych deklaruje, że ją odczuwa. Co może wydać się szczególnie niepokojące, to częstotliwość jej odczuwania. Codziennie odczuwa samotność (11,9%), a raz na kilka dni (27,4%)”.
Na podstawie swoich badań oraz innych badaczy, Joanna Wrótniak podkreśla, że powinno się organizować różnego rodzaje akcje społeczne w celu uświadamiania ludzi o występowaniu samotności wśród młodzieży.

Bibliografia:
Wrótniak J, (2020). Doświadczanie Samotności przez młodych dorosłych, „Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze”, 5, 2020,s. 68-79. DOI: 10.5604/01.3001.0014.1171 

SKN „Dialog” ma przyjemność przedstawić recenzję książki „Co robić, gdy się martwisz” napisanej przez dr Dawn Huebner. Poniższa recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Levyz.

Książka jest dostępna na stronie wydawnictwa - https://levyz.pl/.../co-robic-gdy-sie-martwisz.../.... Zapraszamy do lektury!

Każdy z nas zmaga się czasem w życiu z lękiem czy różnego rodzaju zmartwieniami. Często w takich momentach marzymy, aby cofnąć się do dzieciństwa, które może nam się kojarzyć z okresem zabawy i niczym niezmąconej, wolnej od niepokojów beztroski. W rzeczywistości również i dzieci mają swoje lęki i to czasem, w skrajnych przypadkach, nawet tak silne, że mogą napawać je paraliżującym strachem i uniemożliwiać normalne funkcjonowanie oraz prawidłowy rozwój.

Rodzice i inne osoby z otoczenia (nauczyciele, opiekunowie) często jednak nie wiedzą jak sobie radzić z dziecięcymi zmartwieniami, tym bardziej że skuteczne w przypadku dorosłych, logiczne metody w odniesieniu do dzieci często po prostu nie działają. Z pomocą przychodzi dr Dawn Huebner - psycholog kliniczna, psychoterapeutka, mama oraz autorka wielu polecanych przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne poradników dla dzieci, których sprzedaż sięgnęła milionów egzemplarzy.

W swoim poradniku "Co robić, gdy się martwisz?” przedstawia ona proste i zrozumiałe dla dziecka sposoby radzenia sobie ze zmartwieniami. Metody te zaczerpnięte są z nurtu behawioralno-poznawczego, w którym pracuje autorka i u podstaw którego leży założenie, że poprzez zmianę wyuczonego, błędnego i krzywdzącego dla pacjenta (klienta) sposobu myślenia można uzyskać zmianę nastroju i zachowania. Zgodnie z tą tezą w pierwszych rozdziałach poradnika dr Huebner kładzie nacisk na oswojenie dziecka z jego lękami i zmianę jego sposobu myślenia o nich. W przystępny sposób tłumaczy czytelnikowi, czym właściwie są, skąd się biorą i jak bardzo są uciążliwe w codziennym życiu jego zmartwienia, a także podkreśla, że to od niego zależy, czy będzie je „pielęgnować” czy też postanowi się ich pozbyć. Podaje również mnóstwo zaczerpniętych z życia przykładów, które mają uświadomić dziecku, jak bardzo jego lęki mogą być dla niego uciążliwe każdego dnia, zabierając mu radość z codziennych doświadczeń oraz uniemożliwiając mu nawiązywanie nowych przyjaźni, czy rozwijanie swoich zainteresowań. W ten sposób pokazuje dziecku, że bez zmartwień żyłoby mu się lepiej i podkreśla, że uwolnienie się od nich, choć może nie być proste, to jest jak najbardziej możliwe.

Autorka podkreśla również, jak ważne jest, aby dziecko postrzegało lęk nie jako jakąś swoją wadę czy niedoskonałość, lecz jako odrębną od siebie postać, coś zewnętrznego i niechcianego - “dręczyciela”, którego można pozbyć się ze swojego życia. I właśnie temu procesowi poświęcona jest dalsza część książki, w której autorka przedstawia konkretne sposoby radzenia sobie z obawami. Podaje ona szereg prostych, przystępnych i obrazowych wskazówek obejmujących chociażby korzystanie z logicznego myślenia, poświęcanie mniej czasu na martwienie się (w czym może pomóc pomysłowa “skrzynka ze zmartwieniami”) oraz aktywne spieranie się z “dręczycielami”. Ponadto uprzedza i etykietuje możliwe emocje oraz zmartwienia dziecka, a także przewiduje jego przyszłe możliwe reakcje, wyzwania oraz potencjalne problemy, które mogą je spotkać podczas walki ze swoim strachem. Wyjaśnia, że to po prostu element procesu niezbędny do osiągnięcia celu, jakim jest pozbycie się lęku.

Dodatkowym atutem książki są wykonane przez Bonnie Matthews ilustracje oraz liczne ćwiczenia i zadania do wykonania. Umożliwiają one (a nawet niejako wymuszają) większe zaangażowanie dziecka zarówno w lekturę książki, jak i w sam proces walczenia z jego zmartwieniami.

Podsumowując, poradnik jest niewątpliwie niezwykle ciekawym i praktycznym narzędziem do pracy z dzieckiem i do wykorzystania zarówno przez rodziców, nauczycieli, jak i zawodowych terapeutów. Jego lektura jest jednak warta polecenia właściwie każdemu. Przedstawione w książce rady mogą być cenne np. dla nieco starszych “lękliwych” osób, a także dla tych, którzy są po prostu zainteresowani różnymi nurtami psychoterapii, w szczególności nurtem behawioralno-poznawczym. Rady podane przez autorkę wynikają bezpośrednio z zasad tego nurtu, w przystępny sposób można więc zapoznać się z jego założeniami i prześledzić ich wykorzystanie w praktyce.

Gosia Kopycka

 

Studenckie Koło Naukowe Psychoterapii DIALOG
Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego
ul. Stawki 5/7, 00-183 Warszawa
logotyp